Plastic Logic powstał w 2000 roku, ale dopiero na targach CES w 2010 firma zaprezentowała dopracowany projekt swojego e-czytnika, adresowanego przede wszystkim do profesjonalistów, który ostatecznie nie wszedł do masowej sprzedaży i słuch po nim zaginą. Przynajmniej na jakiś czas.
Co było tego powodem? Firma zdecydowała się wstrzymać premierę Que (nazwa czytnika), którego zaletą miała być niespotykana lekkość oraz opatentowany przez firmę specjalny plastikowy wyświetlacz (nad którym pracowano przez 10 lat) i zabrała się do pracy nad nową generacją readerów.
A oto jak wyglądał pierwszy Que:
Na miejsce, z którego Plastic Logic chcę zdobyć e-readerowe rynki wybrana została Rosja, w której ma powstać fabryka firmy, gdzie produkowane będą nowe czytniki. Otwarcie fabryki zaplanowane jest na 2013-2014 rok. Ale już teraz PL inwestuje i to nie mało, bo 150 milionów dolarów w technologiczny rozwój projektu.
Kiedy światło dzienne zobaczą nowe plastikowe czytniki? Na razie nie wiadomo. Nasuwa się pytanie, czy nie jest już za późno? Obecnie rynek powoli się nasącza. Obok coraz tańszych czytników z czarnobiałym e-papierowym wyświetlaczem pojawiają się modele oferujące również kolor. Oprócz tego rozpoczyna się boom na tablety, który zapewne wybuchnie w drugiej połowie tego roku. Jeżeli Plastic Logic pragnie zaistnieć na rynku, nawet kierując swój produkt głównie do jednego typu odbiorcy, to będzie musiał zaproponować wręcz rewolucyjne rozwiązania i technologię, która przebije wszystko to, co widzieliśmy do tej pory. W innym przypadku nie wróżę tej firmie i jej urządzeniu błyskotliwego sukcesu.
Źródło: Reuters
Zobacz również:
Od pewnego czasu na europejskim rynku e-publishingu można zaobserwować różne formy współdziałani...
Chiny to jeden z największych rynków świata. Olbrzymia populacja oraz nieustanny wzrost gospodarcz...
Dzisiaj Nature Publishing ma wydać podręcznik do biologii, który dostępny będzie tylko w formie el...







