Science-fiction i romance. Tu królują e-booki

Nie, to nie żart. Książki z tych dwóch obszarów literatury popularnej sprzedają się lepiej w wersji elektronicznej niż papierowej. Informuje nas o tym The Bookseller, który dzisiaj na łamach portalu przytacza dane od Nielsen BookScan.

Na niedawno odbytym seminarium “Digital Seminar: e-books and their impact on the market” przytoczono przykład literatury sci-fi i fantasy, gdzie udział elektronicznych książek w tym sektorze wyniósł 10%, więcej niż udział papierowych. Jeszcze lepiej (lub gorzej) ma się sytuacja w krainie miłości i romansu. E-książki spod znaku Amora mają 14% udziału w całym segmencie, siedmiokrotnie więcej niż ich drukowane wersje.

O tym, że e-romance sprzedaje się lepiej pisałem na łamach tego bloga we wpisie „Dorchester Publishing rezygnuje z papierowych książek”. Okazuje się, że tylko w tym roku udział w rynku tradycyjnie papierowych romansów w USA spadnie o 7,5%. Nie lepiej mają się p-booki ze świata statków kosmicznych i magii.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, a tradycyjne książki trzymają się dobrze. E-bookom w tej rywalizacji nie pomogą wysokie ceny, które powoli zrównują się z cenami drukowanych wydań. Mimo to, jest to wyraźny sygnał dla wydawców, że pewnych trendów nie da się już zahamować.


Ciekawy tekst? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Gwar
  • Śledzik
  • email

Zobacz również: